Przyszedł czas na szczera spowiedź, bez żadnych zbednych ceregieli bajek i tym podobnych!
1.01.2011!
Przemek: Ewa kocham cie i chce sie zmienić powiedz mi co i jak...
Powiedizałam wszystko!! co mnie bolało! ze byłam weeekndowa kobieta,
ze ciagłe jego pretensje brak czasy brak widywania sie w tygodniu jak go potrzebowałam!
Przemek: dziękuje Ci zmasakrowałąś mnie ale to było mi potrzebne! Zmienie się!!
Idiotka!! uwierzyłam!!
Miły dni tygodnie miesiace....
Dalej widzieliśmy się tylko w weekendy, nie powiem były one pełne nas pełne sexu i alkocholu...
ale to nie wsyzstko dla mnie!!
Gdy go potrzebowałam w tygodniu potrafiłam usłyszeć tlyko
"mozesz wziąć pod uwagę że ja nie chce sie z tobą widzieć"
"to co dizś pijemy?"
przyjechał do mnie na weekend z soboty na niedziele
i co tydzień tylko to pytanie no szok na poczatku ok dla odstresowania sie a potem co to miało być ja nie iwem
i za to wsyzstko ja płaciłam!
Za dojazdy do neigo do żor i do kato, za wódke za cole, za wsyzstko,
nawet jak raz byliśmy w knajpie to tez ja za wejściówki bo P nie ma...:/ no sorry....
Wszystko sie tak pietrzyło i piętrzyło,
zaczeliśmy sie dzień w dzień kłócic na gg, to było już chore....:/
nie wytryzmałam, traf chciał zebym trafiła na jego rozmowe z Arletą,
gdzie nazywał nie "hitlerem, że on nie chce sie ze mną zenić
a ja sobie wsyzstko na powaznie wziełam iw ogóle i zeby skasowała to zdjęcie"
SUPER!! <ciekawe czego jeszcze nie wiem!!
A ze ewa dobrym szperaczem w necie jest znalazła to zdjecie!!
zdjecie jak zdjecie domyślałam się ze na jaja robione!!
ale na pewno nie dawno temu rok... hahah to było jedno z ostatnich zdjec oczywiście sie nie przyznał!!
A ewa szperacz szukałą dalej dowodów na te jego akcje!!
i znalazłam na mailu!!
28.12.2010!! rzekomo zebrałą sie u niego rodzina!! BZDURA!! spotkał sie z jakaś Zosią K!!
ona wypisywała doniego marzenia o wspólnej kompieli
z reszta on sam ja prosił o to żeby to napisał!! super!!
a Wtedy j amaiałam do neigo przyjechać już wtedy mieliśmy do siebie wracać!!
To zabolało w huj!!
z ta wiedzą jestem ponad nim!!
i te jego ciagłe ogladanie porno!!
ja rozumiem każdy lubi nawet ja kazdy każda!!
ale on całe dnie!!
i to "lubie duże tyłki" "szkoda ze nie jestes murzynką", "ale ja ciebie akceptuje taką jaka jesteś" super!!
Boze jak teraz o tym myśle to normlanie cos się we mnie gotuje!!
6.04.2011!
Dziś on ma urodziny, od tygodnia zastanawiam sie jak z nim sie rozstac i czy to dobry wybór:/
w weekend przyjechał było wsyzstko ok ale i tak chciałam z nim porozmawiać...
rozmowa była na temat tego czy sie widizmy jednak w tyg:
nie, bo ja nie hcce
nie, bo ja mam swoje zycie
nie, bo ja chce, ale mi sie nie opłaca na 2h!!
BOMBA!!
:D
i co to było w tej rozmowie z arletą??
No boja nie czuje zebyś była ta kobieta wiec i nei chce się chajtać!
SUPER!!
to po co właściwie ze mną jestes?
Bo chce!!
-odpowiedź pierdolniętego "bo chce"-
Pojechał do domu!
kolejne dni rozwarzań, kłotni, pretensji o bóg wie co!
poznałąm jakieś 3 tygodnie wczensiej tomka! on mi pomógł,
pomogła mi monia, monia marta, adi,
wsyzstkie osoby które tłukły mi prawde do głowy!
W tomku nawet sie zauroczyłam, ale bardziej w jego umyśle dojrzałości
niż w jaki kolwiek inny sposób jak kobieta i mezczyzna, bardziej jak w brata!
Dzień wczęsniej przed jego urodiznami:
Wesżłam na jego FB zoabcyzłam jego rozmowe z inezką!!
oczom mym nie wierzyłam w to co widziałąm i przeczytałam!!
-jemu seks ze mną sie znudził!! nosz kurwa-
TO BYŁO PRZEGIĘCIE NÓZ W SAMO SERCE W PLECY!!
w środę nie umiałam, miałam jakąś godność, a on co na dzien przed swoimi urodzinami co pisze??!!
przyszedł czwartek północ, rozmyślałąm siedizłam i płakaąłm,
chciałam z nim porozmawiać, napisał co mnie boli i czy to ma jeszcze jakiś sens bo ja teog nie widze...
a On: że jestem kurwa że na pewno z kimś sie puściłam
a jak nie to na pewno jutro ktoś mnie zaprosi napiwo i sie puszcze,
że mam zrobić sobie status wolna, ze chciąłam to mam to wybrałam, i tysiąć innych obelg!!
zamaist ze mna porozmawiać znaleźć wyjście to nie męczył mnie tak do drugiej!!
kolejne dni były cieżkie bolesne na maxa!!
Ale najgorsze mam za sobą!!
Niby on chce wrócic ale dziś jest 19.04!! a on do teraz jeszcze nic nie zorbił nie przyjechał ani nic!!
Gdyby kochał gdyby mu zależało już dawno klęczał by na kolanach z kwaitami!!
ale NIE on nie umie zdobyć sie na takie głebokie gesty bo i po co!!
:/
Tylko pisze jakieś suche sms`y kocham cie chce wrócic miłęgo dnia kotku czarnulno
- buhahaha, nie rozśmieszaj mnie!
Koles ma 27 lat nie ma domu auta, ma kretyty i prace tlyko do czerwca,
i z takim kimś można sobie życie układać??
No ima rolki które ode mnie dostał!!
Chyba sama sobie odpowiedziałam!!
TYLKO JAK PRZESTAĆ GO KOCHAĆ??
a każdy dzień jest dla mnie niespodzianką!!
Leże chora w domu na L4!! Zapalenie ropne zatok...
Nie ciekawie!
Ale przynajmniej tamte półtora dnia spędzone z Nim!!
Dajesz mi siłę usmiech wiarę...:)
W Piątek mam umówioną wizytę u neurologa, kolejną już, nie wiem czy w końcu coś sie wyjaśni.
Zastanawiam się co jest z moja odpornością, to wsyzstko jakoś nieciekawie się zbiega, i trwa już bardzo długo...
Ale żyję dalej!!
Jakoś tak się zdarza od paru tygodni, ze co krok natrafiałam
na artykuły reportaże zdjęcia, ludzi dotkniętych chorobą deformacjami innością,
którzy spełniaja swoje marzenia, żyja i brną do przodu, nie oglądając sie na chorobę.
Ludzie którzy chca zyć i piąć sie do góry!!
Nie wiem, czy znowu odzwa się doś we mnie mój wewnętrzny demon,
który chce mi pokazać zło świata, ale po mimo jego obecności, mówi że się DA!!
Że MOŻNA!!
Że WARTO!!
Tak!!
I to jakoś pozwala mi zrozumieć pewne sprawy....
Nie czuje się na mój wiek!
Z jednej strony czuje sie dojrzalsza starsza
bo wiele głębokich myśli przemyśleń rozważań kryje się w mojej głowię
i co chwila następują nowe, a z drugiej strony czuje się wciąż mała dziewczynką,
która kocha bajki baśnie zycie w tym kolorowym rozmarzonym świecie,
by nie dopuścic do siebie zła świata zewnętrznego,
zadrady, kłamstwa, obłudy, zazdrości, śmierci.
ale niestety taki jest!
No i tak własnie pojawia sie dysonans!!
marzenia to cel
A Cel to marzenia z wyznaczonym terminem realizacji - tak kiedyś ktoś powiedział!
I to jest prawda!!
Mam marzenia głeboko w sercu w głowie!!
A moje dłonie są kluczem do ich realizacji!!
Wierzę głęboko wierzę że mi się uda!!
:):):)
OM!
Nie wiem dlaczego ale miotają mną dziwne myśli strach a zarazem pewność i spokój.
Czuje obecność Kogoś Czegoś obok mnie....
Raz stoi u mojego boku a innym razem przemyka gdzieś przed moimi oczami...
Ktoś w czarnym płaszczu,
jakby cały czas mnie obserwował,
patrzył na każdy mój ruch,
sprawował kontrolę nad moim postępowaniem i życiem.
Nie wiem może to Twoje Oko które masz na kartu.
Czy Ktoś kto chce mi przekazać ważną wiadomość.
Jeżeli chodzi o śmierć. To jestem na nią gotowa.
Bo każdy dzień nas do niej zbliża, a ona sama jest tylko stanem przejściowym.
Nie wiem może to wszystko wytwór mojej nieustająco bolącej głowy!!??
Codziennie diclofenac, ketonal!!
Oby do pierwszego! - neurolog.
Jeszcze trochę, pojeżdżę i do pracy będę dojeżdżać autkiem:)
i w końcu zawitam do ośrodka...
Oczywiście 3światła i Mahakala... cały czas, no i dalej Nyndro....
Byle do przodu w szczęściu i spokoju umysłu....:)
OM! :):*